Aktualności

Chciała zainwestować w aktywy i akcje straciła blisko 70 tysięcy

Data publikacji 05.03.2026

63- latka zainteresowana reklamą w mediach społecznościowych zgłosiła chęć udziału w inwestycjach giełdowych. Opiekunowie konta zapewniali ją o prostym mechanizmie działania oraz „bezpiecznym” zysku. Niestety przy chęci rezygnacji i wycofania się z umowy maklerzy wywierali na nią presję dużych strat i długów. Kobieta w obawie przed utratą zgromadzonych już środków wykonywała kolejne wpłaty i polecenia. Kiedy w poszukiwaniu bitomatu weszła do oddziału bankowego, została uświadomiona, że padła ofiarą oszustwa. 63 – latka straciła blisko 70 tysięcy złotych.

Wczoraj do parczewskich kryminalnych zgłosiła się 63 – letnia mieszkanka gminy Sosnowica, która padła ofiarą oszustwa. Z przyjętego zawiadomienia wynikało, że zobaczyła reklamę inwestycji w aktywy złota i akcje jednej z sieci sklepów prowadzących swoją działalność na terenie całego kraju.

Zachęcona ofertą z uwagi na wizerunek osoby publicznej i jej wiarygodność postanowiła spróbować i wysłała swoje zgłoszenie, podając niezbędne dane kontaktowe. Po kilku minutach otrzymała telefon i przydział opiekuna giełdowego.

Maklerka kontaktował się z pokrzywdzoną za pomocą komunikatora społecznego oraz telefonicznie kierując jej działaniami. Dodatkowo wskazywał konkretne wykresy i linki, w które należy „klikać”. Od połowy stycznia do końca lutego systematycznie dokonywała wpłat określonych kwot na wskazywane konta bankowe. Kiedy pojawiły się pierwsze wątpliwości, maklerzy zapewniali ją, że wszystko jest dobrze.

63- latka została również skontaktowana z głównym "menagerem giełdowym", jednak gdy zaczęła zadawać pytania i chciała wycofać zainwestowane już ponad 8 tysięcy złotych, mężczyzna zaczął wywierać na nią presję dużych strat i przyszłych długów, którymi mogą zostać obciążeni jej bliscy.

W obawie przed utratą zainwestowanego i zgromadzonego już kapitału wykonała jeszcze dwie wpłaty na ponad 58 tysięcy złotych oraz miała dokonać wpłaty do bitomatu 32 tysięcy w ramach weryfikacji i wypłaty stanowiącej wskazany procent od uzyskanego na platformie zysku.

W tym celu 63 – latka udała się do Lublina. W wyniku nieporozumienia z maklerem giełdowym kobieta poszukując bitomatu weszła do oddziału placówki bankowej, gdzie pracownik banku uświadomił ją, że padła ofiarą oszustwa, a sprawę należy niezwłocznie zgłosić na policję. Dzięki temu też uchroniła się przed stratą kolejnych pond 30 tysięcy złotych.

Po powrocie do miejsca zamieszkania wspólnie z mężem zgłosiła się do parczewskich mundurowych, chcąc odzyskać stracone oszczędności w łącznej kwocie prawie 70 tysięcy złotych.

 

Przypominamy kilka wskazówek jak nie paść ofiarą oszustw inwestycyjnych:

- korzystaj z licencjonowanych podmiotów/platform inwestycyjnych zarejestrowanych na stronie Komisji Nadzoru Finansowego

- sprawdzaj listę ostrzeżeń publicznych publikowanych na stronach rządowych

- uważaj na gwarancję „prostego i szybkiego zysku”

- nie ulegaj mechanizmom presji czasu oraz działań socjotechnicznych

- uważaj na strony podszywające się za znane instytucje finansowe – weryfikuj dane, adresy, siedziby

- pod żadnym pozorem nie udostępniaj/przekazuj swoich danych poufnych, mogą zostać wykorzystane do popełniania przestępstw w sieci Internet,

- nie wierz w fałszywe reklamy z wykorzystaniem wizerunku znanych osób

- konsultuj decyzje inwestycyjne z bliskimi lub bankiem

 

młodszy aspirant Ewelina Semeniuk

Powrót na górę strony